Dlaczego Kobiety biegają?- część 1

Jeżeli zastanawialiście się kiedyś, dlaczego Kobiety biegają oraz czy to bieganie jest jedynie podążaniem za trendami, czy może ogromną pasją, która zmienia życie, zapraszamy do lektury nietypowego dialogu między autorkami popularnego bloga.

Kobiety biegają
Fot. Tomasz Twardowski – tomasztwardowski.pl

Magda: Zosiu, czy możesz w kilku zdaniach opowiedzieć, jak zaczęła się Twoja przygoda z bieganiem? Od razu zapałałaś miłością do tego sportu?

Zosia: Moja przygoda z bieganiem zaczęła się dość ciekawie. Mieszkałam w Niemczech i chodziłam do klubu fitness. Tam uczęszczałam głównie na zajęcia grupowe (aerobik itd.). Kiedy w klubie zaczął się remont, instruktorka zaproponowała nam w zamian za zajęcia wspólne truchtanie po ogrodzie botanicznym. To wtedy przebiegłam swoje pierwsze (kilo)metry. Było to jednak naprawdę dawno temu i nie od razu poczułam, że ten sport da się lubić. Biegałam, ale kilka kilometrów miesięcznie (tak, miesięcznie!). Trochę poważniejsze bieganie zaczęło się u mnie dopiero w 2010 roku, czyli sześć lat temu. Wtedy ukończyłam swój pierwszy półmaraton, a pół roku później maraton. Obydwa biegi odbyły się oczywiście w Poznaniu. Potem przez rok miałam przerwę i nie wzięłam udziału w maratonie, ale już w 2012 roku ukończyłam dwa i chyba wtedy wszystko zaczęło na dobre. Na szczęście ta miłość trwa do dziś i jest coraz silniejsza. A jak było u Ciebie, Magda?

M: Ja swoją przygodę z bieganiem rozpoczęłam już w szkole podstawowej, kiedy zostałam zwerbowana przez moją nauczycielkę wuefu do Szkolnego Klubu Sportowego. Od tego czasu aż do końca liceum reprezentowałam szkołę w biegach na krótkich dystansach. Długie dystanse zaczęłam biegać dopiero w swoim dorosłym życiu. Prawdziwa miłość do biegania zrodziła się po przebiegnięciu pierwszego maratonu, w 2011 roku. Wtedy na dobre złapałam biegowego bakcyla i postanowiłam zarażać nim inne kobiety.

M: Często mówi się, że bieganie to sport dla każdego. Zgadzasz się z tym stwierdzeniem?

Z: Z jednej strony bieganie to sport, który nie wymaga od nas ogromnych predyspozycji, żadnego specjalnego sprzętu (oprócz dobrych butów, a w przypadku kobiet także biegowego biustonosza), więc teoretycznie każdy może biegać. Z drugiej zaś uważam, że nie każdy musi biegać. Jestem zdania, że powinno się próbować i sprawdzić, czy to jest sport dla mnie. Choć nie lubię tego określenia, to można powiedzieć, że od kilku lat panuje „moda” na bieganie. Dużo osób nie podchodzi do tego sportu z odpowiednim szacunkiem. Biegać należy z głową, z odpowiednim przygotowaniem i treningami. Krok po kroku, kilometr po kilometrze powinno się zwiększać dystans i robić to naprawdę rozsądnie. Dlaczego uważam, że bieganie nie musi być sportem dla każdego? Bo warto zobaczyć, czy to w ogóle sprawia nam radość. Jeżeli tak i będziemy chcieli biegać więcej, to polecam również zrobić sobie badania (na początek wystarczy morfologia, ekg, pomiar ciśnienia), aby wykluczyć ewentualne problemy zdrowotne. Jeżeli mamy chęć i zdrowie, to wtedy nic, tylko biegać.

Kobiety biegają
Fot. Małgorzata Opala – fotoaktywne.pl

Z: Magda, jak sądzisz, jakie trudności mogą napotkać początkujący biegacze?

M: Z mojego doświadczenia i obserwacji innych wynika, że często jako początkujący biegacze nie wiemy, jaki dystans pokonywać i z jaką częstotliwością. Nierzadko chcemy biegać szybko i najchętniej codziennie, a stąd już krótka droga do kontuzji i zniechęcenia. Wiem po sobie, że bardzo trudno jest zachować zdrowy rozsądek i najchętniej już po tygodniu chciałoby się pokonać dystans 10. km, a jeśli jesteśmy absolutnymi początkującymi, to powinniśmy dochodzić do tego stopniowo. Ponadto, początkujący biegacze często mają dylemat, co zjeść przed i po treningu, jak się ubrać, aby nie było za ciepło lub za zimno, jak prawidłowo się rozgrzewać przed treningiem i rozciągać po treningu.

Podobne artykuły