Idzie nowe. Kilka odsłon podróży cz. 2

W poprzednim tekście Idzie nowe. Kilka odsłon podróży cz.1 mogliśmy przekonać się, że zmiana perspektywy może wpłynąć na sposób, w jaki odbieramy podróż. I że nie musimy nigdzie się ruszać, by przeżyć przygodę.

No dobrze, ale dzisiaj nikt nam nie wmówi, że podróż dookoła własnej sypialni może nas zadowolić. Przecież chcemy eksplorować nieznane i nie ma w tym nic złego. Ale czy na pewno współcześnie podróż równa się tylko zdobywaniu przestrzeni?

Design w podróży

„Dzisiaj wszyscy jesteśmy w ruchu”¹ pisze Zygmunt Bauman w publikacji poświęconej zagadnieniu globalizacji. Porównując świat do ruchomych piasków, na których nie można trwać w bezruchu, doskonale obrazuje nowoczesność. I nie ma bynajmniej na myśli, że to my zmieniamy swoje współrzędne na mapie. Paradoksalnie, nawet uparcie pozostając w jednym miejscu, nie jesteśmy w stanie zatrzymać tego co wokół. Gdy wszystko dookoła wiruje, każda nowa sekunda przynosi zmianę relacji my -rzeczywistość, pozbawiając nas co rusz statusu quo, zmieniając kontekst, w którym przyszło nam funkcjonować. W dzisiejszym świecie stabilizacja jest więc tylko pozorem. Mknie on w przerażającym tempie, jakby nie bardzo go obchodziło, że wolelibyśmy trochę zwolnić. Nieustannie zmienny, wymusza na nas trwanie w ciągłej gotowości. Utrata czujności skutkuje bowiem wypadnięciem z obiegu.

Zmienny grunt to jedno. Nowoczesność jednak przyniosła kolejną niespodziankę. Jeszcze raz cytując za Baumanem: „możemy mknąć przez Sieć, łowiąc na ekranie komputera wiadomości z drugiego końca świata i mieszając je ze sobą. Większość z nas jest w ruchu nawet wtedy, gdy fizycznie stoimy w miejscu; kiedy wpasowani w krzesło z pilotem w dłoni przeskakujemy z kanału telewizji kablowej czy satelitarnej, przenosząc się z jednego obcego miejsca w drugie z szybkością o wiele większą niż ponaddźwiękowe odrzutowce i rakiety kosmiczne (…)”². Sieć – ruch, zmiana, możliwości w zasięgu kliknięcia. Świat bezustannej aktualizacji, gdzie dzisiaj nie istnieje.

Design w podróży

Podróżowanie w sieci to nowy rodzaj mobilności. Miejsce, w którym wszyscy jesteśmy połączeni i możemy bez przeszkód się komunikować. Rozsiani po świecie, budujemy społeczności, współpracujemy, zdobywamy wiedzę, robimy zakupy. Sieć jest jak dobrze zorganizowane miasto, ze swoimi ludźmi, sklepami, sławami, nawet przestępczością. Odzwierciedla potrzeby i pragnienia, styl życia pojedynczego człowieka oraz całych społeczeństw. Jest zwierciadłem współczesności i samą współczesnością. Nie przez przypadek też w tym roku po raz pierwszy National Geographic przyznał tytuł Podróżnika Online Roku. Został nim Krzysztof Gonciarz „za atrakcyjne przeniesienie podróży do świata wirtualnego i twórcze wykorzystanie mediów społecznościowych” oraz za to, że udostępniając kawał swojego życia w internecie, zabrał nas w podróż ze sobą.

Design w podróży

Internet daje nam możliwość podróżowania online. Ale w pewnym momencie rozwinął też szereg narzędzi, dzięki którym właśnie realne przemieszczanie się stało się możliwe. I to w pełnym wymiarze godzin. Pozwolił nam bowiem przenieść swoją pracę, dotąd utożsamianą z konkretnym miejscem, do rzeczywistości wirtualnej i wyzwolić się od przymusu bycia na miejscu. Role się odwróciły i tak powstali nowi nomadzi – nomadzi cyfrowi, dla których mobilność stała się filozofią życiową, sposobem myślenia opartym na założeniu, że żyć i pracować można nie tylko w kraju, w którym się urodziło i wychowało. W związku z tym, dlaczego by nie zmieniać miejsca zamieszkania co miesiąc? Skoro pracę można zabrać ze sobą, dokądkolwiek się udamy. Brzmi wspaniale, prawda? Ale o tym następnym razem.

¹ Bauman Z., Globalizacja. I co z tego dla ludzi wynika, Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy
² Bauman Z., Globalizacja. I co z tego dla ludzi wynika, Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy

Podobne artykuły