Kobieta o wielu twarzach

Mówi się, że kobieta zmienną jest. Często to stwierdzenie odnosi się do fryzury, makijażu, ubioru. Czasem wypowiada się je w dobrym znaczeniu, czasem prześmiewczo. A czy ktoś pomyślał, że kobieta jest wręcz zmuszona do zmiany siebie samej? I to kilka razy dziennie. Nie chodzi tylko o wygląd, ale także jej zachowanie. Wszystko przez oczekiwania otoczenia.

Sprawdźmy, jak wygląda standardowy dzień kobiety.

Rano, będąc troskliwą matką, w pędzie ubiera dzieci do przedszkola, szykuje im śniadanie do szkoły, całuje przed wyjściem i prosi: uważajcie na siebie! Z rozwiązanym szalem i rozpiętą torebką biegnie do samochodu/tramwaju, by zdążyć przed korkami… i szefem.

Jeśli jest singielką, ma trochę łatwiej, ponieważ martwi się głównie o siebie – choć to też nie byle co! Godzinę przed wyjściem do pracy sportsmenka uprawia poranny jogging w pobliskim parku. Nie chce stracić formy. Następnie robi makijaż, wybiera strój i w locie łapie książkę (żeby nie nudzić się w tramwaju). Gotowe.

Wpadając do firmy kobieta o wielu twarzach poprawia fryzurę, wygładza stonowaną spódniczkę i jest gotowa do zadań specjalnych. Świetnie zorganizowana i pracowita – jest na każde skinienie szefa. Nie ważne czy jest odpowiedzialna za towar czy kontakty z klientem – jakikolwiek wykonuje zawód, musi się dobrze prezentować. Idealny wygląd jest niezbędny na każdym stanowisku. Pamiętajmy, to nie praca szuka człowieka – trzeba się starać! 😉

Rola kobiety

Wracając do domu, kobieta zmienia się w kucharkę, gosposię, sprzątaczkę – po prostu kurę domową (zwaną potocznie żoną). Dba, by domownicy zjedli ciepły obiad, żeby kwiaty na balkonie były podlane. Dodatkowo zmienia pościel, robi pranie, prasuje firany. W międzyczasie bywa też przedszkolanką i nauczycielką, pomagającą w pracy domowej lub animującą wymagającego malucha. Na tym etapie dnia wygląd jest drugorzędny, ważne by było wygodnie. Kobieta o wielu twarzach porusza się w tempie wyścigówki, ale z gracją – nie ma mowy o najmniejszym potknięciu.

To ona – także pielęgniarka, lekarka i opiekunka – wieczorem poda lekarstwo na bolący brzuch, opatrzy ranę i będzie wiedziała, jakie dobrać witaminy. Sama o niedyspozycji musi zapomnieć.

Kiedy uda jej się spotkać z koleżanką staje się powierniczką i psychologiem, najlepszą partnerką podczas zakupów. Przed wyjściem nałoży róż na policzki, podkreśli oko – podkreślając, że mimo upływu lat wciąż świetnie wygląda.

A gdy jakimś cudem trafi się kolacja we dwoje, wygląda olśniewająco, nie dając po sobie poznać, że jest zmęczona i tak naprawdę marzy o chwili dla siebie, w miękkich kapciach z książką w ręku. Przecież nie wiadomo kiedy znowu nadarzy się takie wyjście.

Przykładów można podawać tysiące, bo kobieta ma wysoki współczynnik dostosowania się. Nawet jeśli każda z sytuacji wymaga zupełnie innego zachowania i stroju – to wciąż ta sama osoba. Czy to nie piękne?

PS. Informacja dla fanów haremu, jak również dla mężczyzn, którzy, wpadając w rutynę, ze znudzeniem patrzą na niewiastę u swojego boku. Panowie, przecież każdy z Was mieszka przynajmniej z 3 kobietami jednocześnie! Jaki to komfort i jaka oszczędność! Płacicie tylko raz za kolację. 😉

Podobne artykuły