Komfort długich lotów, czyli podróże z dzieckiem bez stresu

Wielu z nas ma to za sobą – albo w niewdzięcznej (w tym momencie) roli rodzica, albo doprowadzonego do granic cierpliwości obserwatora. O czym mowa? O samolotowej podróży z dzieckiem, która w jednej sekundzie przeradza się w koszmar, skutecznie podnosi ciśnienie współpasażerom i testuje umiejętności rodzica. Jak przygotować się do podniebnych wojaży, by uniknąć niemiłych doświadczeń z rozwrzeszczanym maluchem w roli głównej? To wcale nie jest takie trudne.

Zbliża się czas wakacji. To zazwyczaj długo wyczekiwany moment, o którym marzą zapracowani, zestresowani codziennymi obowiązkami rodzice. Planowanie, przygotowanie, pakowanie. Jeszcze chwila i będzie można wykopać swój grajdołek na plaży, znaleźć miejsce przy basenie czy z euforią oddać się zwiedzaniu. No właśnie, jeszcze chwila. A ta chwila, która dzieli całą rodzinę od beztroskich wakacji, to podróż. I każdy rodzic wie, że ten czas może położyć się wielkim cieniem na wymarzonych wakacjach w gorącym Egipcie czy na idyllicznych Karaibach, jeśli dziecko wymknie się spod kontroli. Na szczęście, do każdej podróży można się odpowiednio przygotować. Takie rozsądne zaplanowanie pomaga przetrwać lot i ograniczyć niepotrzebny stres (swój, dziecka i innych pasażerów) do minimum. Jak to zrobić? Kilka poniższych wskazówek na pewno warto wziąć pod uwagę.

Planuj z zegarkiem w ręku

Niewyspana, marudząca pociecha potrafi zamienić podróż w koszmar. Nie ma się czemu dziwić – dla większości maluchów sama podróż to nic ciekawego, a niedogodności z nią związane szybko oddziałują na ich samopoczucie. Jeśli to możliwe, zaplanuj przelot tak, by współgrał z naturalnym rytmem dnia dziecka. Lot w późnych godzinach zbiegnie się
z nocnym odpoczynkiem, a krótkie podróże popołudniowe to dobre rozwiązanie, jeśli pociecha ma w zwyczaju ucinać sobie drzemki w ciągu dnia. Oczywiście, nie zawsze taka elastyczność w rezerwacji lotu jest możliwa, ale dobrze mieć na uwadze zegar biologiczny.

Podróż jest dla dziecka męczącym doświadczeniem. Z perspektywy małego człowieka, który z racji wieku nie usiedzi spokojnie na miejscu, nie potrafi się długo koncentrować czy też wytłumaczyć sobie, że podróż czemuś służy i do czegoś prowadzi, przemieszczanie się w zamkniętym pomieszczeniu, na mało wygodnym miejscu i w otoczeniu obcych ludzi jest wyczerpujące. Tym bardziej, jeśli lot przebiega w kilku etapach i konieczne są przesiadki. Dlatego też czasem warto trochę więcej zapłacić za lot bezpośredni niż skazywać się na niedogodności wielogodzinnej tułaczki po lotniskach. Drożej, ale bardziej komfortowo i spokojniej dla wszystkich.

Opowiedz o podróży

Niewiedza frustruje. Podróżowanie to przygoda i im wcześniej zarazisz dziecko pozytywnymi emocjami i opowiesz mu o tym, co je czeka, tym łatwiej będzie mu znosić trudy przemieszczania się z miejsca na miejsce. Już dwu-, trzylatkowi możesz opowiedzieć co to jest samolot, jak wygląda w środku i kto w nim pracuje. Starsze dziecko na pewno z ciekawością pozna detale – na czym polega praca pilota, jaki jest cel podróży i jakie atrakcje czekają na miejscu. Zanim wsiądziecie na pokład, rzućcie okiem na mapę, przejrzyjcie zdjęcia, poczytajcie książeczki. Taka wiedza uspokaja i pozwala przygotować się do wyzwania jakim jest lot samolotem.

Podróże samolotem z dzieckiem

Zaplanuj czas na pokładzie

Szykując się do podróży, zaplanuj, jak spędzicie czas na pokładzie. Raczej nie licz na to, że brzdąc lub kilkuletnie dziecko będzie spokojnie siedzieć na miejscu i oddawać się rozmyślaniom lub kulturalnej rozmowie ze współpasażerami. Przede wszystkim pomyśl o wygodnym stroju – koszulka, bluza i luźne, dresowe spodnie nie będą krępować ruchów i sprawdzą się w mało komfortowym otoczeniu kabiny samolotowej. Niektórzy rodzice preferują żywe kolory, które łatwiej znaleźć, gdy pociecha zmiesza się z tłumem na lotnisku. To też jest myśl!

Na pokładzie, podziel czas podróży na 15-minutowe, półgodzinne odcinki i wypełnij je różnymi czynnościami, które zajmą uwagę małego podróżnika. Podczas lotu przydadzą się zabawki (nie dawaj wszystkich od razu, niech każda „odsłuży” swój czas). Pluszaki osłodzą niedogodności sytuacji, a kolorowanki, książeczki z nalepkami, gry karciane czy mały zestaw ciastoliny pochłoną uwagę na dłuższą chwilę. Pamiętaj, że gry i zestawy składające się z wielu małych części nie są dobrym pomysłem. W ferworze zabawy i na niewygodnym fotelu często lądują na podłodze! Innym sprawdzonym sposobem na spędzenie czasu w samolocie są natomiast zabawy słowne, zagadki i łamigłówki. Przed wylotem spisz te, które wpadną Ci do głowy! Starsze dzieci mogą z powodzeniem wysłuchać audiobooka czy skorzystać z tabletów i smartfonów – istnieje wiele angażujących aplikacji, które nie pozwolą im się nudzić.

Nie zapomnij także o ulubionej poduszce dziecka lub ukochanej przytulance, z którą zasypia. Jeśli ma taką, koniecznie zabierzcie ją ze sobą. Znajomy przedmiot i zapach pomoże maluchowi odpocząć i uciąć sobie drzemkę przed lądowaniem. No i przekąski! Są równie ważne jak arsenał zabawek, który spakujecie na drogę. Przygotuj ukochane smakołyki i zapakuj do pudełka. Dziecko będzie mogło łatwo sięgać po nie w trakcie podróży, dzięki czemu posili się czymś zdrowszym (i tańszym) niż typowo pokładowe przekąski i spędzi kilka minut zajadając pyszności.

Podobne artykuły