Lush Meadow – jak nosić najmodniejszy kolor jesieni?

Co sezon Instytut Pantone publikuje zestaw najmodniejszych kolorów sezonu. Wśród najgorętszej dziesiątki na jesień i zimę 2016 znalazł się hipnotyzujący Lush Meadow. To elegancki odcień głębokiej zieleni. Dość trudny w noszeniu, ale jakże ciekawy! Przyda się kilka pomysłów na jesienne stylizacje z jego udziałem.

Ja i zieleń? To trudny związek. Niby się lubimy, ale rzadko zobaczycie nas razem. No może poza wojskowymi odcieniami, które jakoś łatwiej mi połączyć z innymi kolorami. Jak większość kobiet unikam zieleni, bo, co tu dużo mówić, nie jest zbyt łaskawa dla urody. Dotyczy to głównie górnych części garderoby, które odbijają światło i rzucają je na twarz. Zieleń jakoś niespecjalnie dobrze się w tym spisuje. Wśród jesiennych trendów kolorystycznych pojawił się jednak kolor, który bardzo mnie kusi i stanowi nie lada modowe wyzwanie. To Lush Meadow. Ta poetycka nazwa skrywa głęboki majestatyczny odcień butelkowej zieleni. Zrobiłam mały rekonesans w popularnych sieciówkach i mocno chwyciłam za portfel, żeby za szybko nie uszczuplić zasobów konta. Wybierać jest w czym! Trzeba puścić w ruch modową wyobraźnię i przemyśleć, jak przemycić go ze stylem do jesiennych stylizacji. Uwaga, zaczynam!

O co chodzi z tą zielenią?

Zieleń to energia, natura i nadzieja. To kolor o wielu odcieniach – wystarczy wyjrzeć przez okno. W modzie jest równie popularny. Chyba nie ma sezonu, który obyłby się bez niego. Jak nie mięta, to khaki, a za chwilę butelkowa zieleń ustępuje miejsca zieleni w wersji fluo. Noszenie go w dodatkach nie nastręcza problemu – ot zastrzyk koloru, który nikomu nie szkodzi. Trochę trudniej założyć na siebie sukienkę, bluzkę czy płaszcz. Z tak dużą zieloną płaszczyzną trzeba być bardziej ostrożną. W przeciwnym razie narażasz się na „troskliwe” pytania o stan zdrowia i kondycję żołądka.

Najważniejsze, by wybrać dla siebie odpowiedni odcień, a to niestety oznacza metodę prób i błędów oraz przymierzanie, przymierzanie, przymierzanie… Poszukując tego doskonałego, trzeba wziąć pod uwagę kolor karnacji i włosów, bo to one będą w bezpośrednim sąsiedztwie wybranej przez nas zieleni. Niebezpieczeństwo, jakie kryje się w tym kolorze to jego wpływ na postrzeganie naszego własnego koloru skóry. Czasem zielony sweterek może sprawić, że wyglądamy blado, zielonkawo lub dziwnie zaczerwienione. Przymierzanie i testowanie to jedyne rozwiązanie.

arena_lush_meadow__napisy

Miłość, szmaragd i krokodyl

Z czym połączyć naszego dzisiejszego bohatera, zieleń w wersji butelkowej? Dobrym towarzystwem dla tego koloru jest granat, burgund, fiolet, wrzos, złote odcienie beżu, złoto, srebro, miedziane odcienie brązów oraz taupe – kolor szaro-beżowy. Tworzy z nimi efektowne połączenia o wysmakowanym charakterze. Nieważne, czy jesteś brunetką czy blondynką. I w jednym i w drugim przypadku butelkowa zieleń spisze się doskonale podkreślając kolor włosów i nadając oczom większej głębi.

Jeśli nie masz odwagi wskoczyć w bluzkę lub sukienkę o tym kolorze, wybierz akcesoria. Świetnym pomysłem będzie na przykład szal, który doda stylizacji modnego akcentu, a w towarzystwie matowej wrzosowo-różowej szminki będzie wyglądał naprawdę stylowo. Torebka również będzie dobrym wyborem i chociaż kolor nie jest standardowy, takie akcesorium ma w sobie moc zmieniania nawet najnudniejszej stylizacji w coś, na czym warto zawiesić oko. Naszyjnik lub pierścionek w rozmiarze XXL będzie fajnym zastrzykiem kolorystycznym

W mojej jesiennej szafie Lush Meadow znajdzie się na pewno. Mam już nawet kilka typów. Jednym z nich jest fantastyczna bluzka z Zara, którą założę w wersji wieczorowej.

Podobne artykuły