Mąż od zadań specjalnych

“Nie szkoli się dla idei, lecz dla rodziny – żeby bezpiecznie wracać do domu” – o tym myślę, gdy wychodzi do pracy!

maz_do_zadan_specjalnych_glowna

Tekst ten dedykuję szczególnie żonom, matkom i partnerkom, żyjącym u boku mężczyzny, który poświęcił swoje życie służbom specjalnym. Jako żona strażaka wiele bym dała by pozbyć się stresu, który towarzyszy mi w każdym dniu Jego służby. Zapewne podobnie jak inne partnerki mundurowych – dumna jestem ze swojego mężczyzny, który staje w obliczu niebezpieczeństwa, lecz zdaję sobie sprawę, że dotyka ono również mnie. W dniu, w którym nie wróci z akcji – zostanę wdową. Praca w służbie jest poświęceniem zarówno ze strony mężczyzn, ale również ich kobiet. A te nie nie mają łatwego życia.

Strażak to zawód powszechnie podziwiany. Jak żaden inny cieszy się wielkim szacunkiem u większości osób. Przedstawiciele tego zawodu kojarzeni są z poświęceniem, a przede wszystkim z pasją. Który z panów nie marzył w dzieciństwie o tym, żeby zostać strażakiem? Wysokie miejsce w rankingu najniebezpieczniejszych zawodów świata też nie jest przypadkowe. Statystyki pokazują, że w każdym roku ginie ponad 100 strażaków. Nic dziwnego, ratują przecież życie, często z narażeniem własnego.

A jak to jest być żoną strażaka? To wielki stres. Nie wiadomo, czy i kiedy On wróci do domu cało i zdrowo. Pamiętam jak czekałam na telefon wiedząc, że bierze udział w wielogodzinnej niebezpiecznej akcji. Wrócił cało i zdrowo. Kolega miał mniej szczęścia.

Zwyczajni “śmiertelnicy” nie zdają sobie sprawy, że służba to także dyżury w święta, nawet te najbardziej rodzinne. Ile wigilii żony strażaków muszą spędzić same z dziećmi, bo mąż gasi pożary w innym domu…tylko one wiedzą co wtedy czują. Podobnie jak w Sylwestra, Wielkanoc i jeszcze w kilka innych najważniejszych dni w roku. Żona strażaka nie może do końca niczego zaplanować, bo przecież mogą Go w każdej chwili wezwać z urlopu, wyrwać z rodzinnej imprezy. Służba nie drużba.

Wielu osób kojarzy zawód strażaka głównie z gaszeniem pożarów. Tymczasem do ich obowiązków należy dużo więcej nietuzinkowych zadań. Gdy zdarzy się wypadek – trzeba po nim “posprzątać”, często wiąże się to z rozcinaniem aut, zabezpieczeniem asfaltu, na którym rozlała się toksyczna ciecz no i przede wszystkim z ratowaniem ludzi. Niezbędna jest wtedy wiedza z kwalifikowanej pierwszej pomocy, bo pierwsze minuty bywają decydujące o życiu człowieka. Niewiele osób wie, że jednym ze zwyczajów straży pożarnej jest nacięcie prądnicy za każdym razem gdy uratowane zostanie życie ludzkie. Przymarznięte w stawie łabędzie, usunięcie niebezpiecznego gniazda szerszeni czy wreszcie zdjęcie małego kota z dachu – to także ich praca.

Silna psychika ma bardzo duże znaczenie w tym zawodzie. Są osoby, które po kilku miesiącach służby – odchodzą. Nie dają rady. Jedni korzystają z usług psychologa, aby wyrzucić z siebie emocje.  Są też tacy, dla których przeżycia zawodowe są po prostu częścią ich pracy. Po służbie nie zabierają ich do domu. Trudno powiedzieć, które rozwiązanie jest najlepsze.

Niezwykle znaczącym elementem pracy strażaka jest to, że podejmuje on bardzo szybko decyzje, często indywidualnie, bo nie ma czasu na konsultacje. Bywa, że takie działanie przenosi do związku i wszystkie decyzje podejmuje sam oczekując, że partnerka się podporządkuje…

Żona strażaka musi wykazać się dużą cierpliwością, ale także mocną psychiką, zaakceptować jego pracę, musi wiedzieć kiedy go wysłuchać, a kiedy nie mówić nic. Czasami bywa, że słuchając historii mrożącej w żyłach krew nie mogę spać, ale chcę ją wysłuchać. Bo wiem, że dzielenie się przeżyciami bardzo pomaga.

Żona strażaka to specyficzna rola. Trzeba się jej nauczyć, a potem często powtarzać: “nie szkoli się dla idei, ale dla rodziny…” i mocno w to wierzyć.

Podobne artykuły