Mężczyzna (nie)doskonały

Jest nas na świecie blisko 7 miliardów! Dlatego nie sądźmy, że nasz punkt widzenia, nasze wyznanie, sposób budowania relacji, wychowywania dzieci, a nawet kanony piękna są lub powinny być jedynymi słusznymi. Martyna Wojciechowska

Dodajmy do słów Martyny kanony męskości, modele kobiecości i oto mamy punkt dociekań nad ich istotą. Czy jest jeden? Czy też zauważamy różnorodność w obrębie każdej z płci? Godzimy się na niego? Czy obstajemy za jednym, tradycyjnym typem kobiety/mężczyzny?

W poszukiwaniu męskości

Jacy są współcześni mężczyźni? Czego pragną? Do czego dążą? Niewątpliwie model męskości się zmienia. Można odnieść wrażenie, że wielu współczesnych mężczyzn jest zagubionych. Mają tyle możliwości, że na nowo potrzebują zbudować swoją tożsamość.

Jak pisze Katarzyna Piątek w książce pt. „Męskość (nie)męska” – tradycyjny, konwencjonalny sposób rozumienia męskości przekazujemy i umacniamy w trakcie socjalizacji. Jaki to rodzaj męskości, według niektórych jedyny słuszny? Ten, w którym zawiera się: agresja, poszukiwanie przygód, niezależność, samokontrola, dążenie do sukcesu oraz niechęć i lęk przed posiadaniem cech kobiecych.

Deborah Blum w książce „Mózg i płeć” wspomina z kolei o ważnym fakcie, jakim jest biologiczne uwarunkowanie. To ono (o dziwo!) powinno nas skłonić do zastanowienia się nad definiowaniem, czym jest męskość. Dlaczego? Bowiem natura tworzy różnorodność: mężczyzn delikatnej budowy, mężczyzn o wysokich tonach głosu, mężczyzn bez skłonności do rywalizacji, ugodowych, pełnych serdeczności. Autorka mówi, że biologia jest pełna odmienności, lecz to człowiek narzuca stereotypy.

Carl Gustav Jung pisząc o męskości w „Męskość i kobiecość” wspomina o animie, czyli kobiecej stronie istniejącej w każdym mężczyźnie. Według niego bycie mężczyzną znaczy tyle, co bycie bardziej mężczyzną niż kobietą. Mężczyźni nie powinni jednak wypierać się elementów żeńskich swej psychiki, lecz z niej czerpać, tylko wtedy osobowość ma szansę rozwijać się harmonijnie. Sigmund Freud z kolei uważał, że przeznaczeniem człowieka jest jego anatomia, stawiając w hierarchii wyżej mężczyzn, którymi rządzi ich libido i których wypełnia duma z powodu posiadania penisa, ale i lęk o jego utratę (kompleks kastracyjny). Karen Horney natomiast pisała o męskich kompleksach, które powodują ciągłe deprecjonowanie kobiecości, by zyskać pozytywną męską tożsamość.

Jestem jak Indiana Jones

Uwielbiam myśleć o sobie jak o Indianie Jonesie; ale obawiam się, że bardziej przypominam Woody’ego Allena powiedział John Eldredge.

Bardzo ciekawe pytania na temat męskości zadaje John Eldredge – czy mężczyzna ma dzikie serce? I co to znaczy? Według autora mężczyźni się boją. Lęk powoduje puszenie się albo rezygnację. Mężczyźni chowają namiętność i gwałtowność swej natury, popadając w cichą, często nieuświadomioną rozpacz, by raz po raz odczuć niepewny skowyt ich prawdziwego jestestwa, który domaga się zaspokojenia. Eldredge pisze o wrodzonej potrzebie przygody u mężczyzn, której dają ujście m.in. poprzez sport, romanse, ryzykowne przedsięwzięcia. Niezaspokojona potrzeba przygody rodzi gniew. I często panowie nie zdają sobie sprawy, co budzi tę emocję. Mężczyźni chcą być kimś, odczuwać siłę nie tyle fizyczną, co duchową. Mężczyźni chcieliby dać światu siłę, ale niekoniecznie sądzą, że zostali nią obdarzeni.

Panowie do kuchni, panie na traktory?

Obecnie panowie muszą radzić sobie z coraz bardziej przedsiębiorczymi kobietami, z feminizacją społeczeństw. Z drugiej strony dzięki temu, że kobiety chcą się rozwijać, mężczyźni zaczynają odgrywać coraz większą rolę w życiu swych dzieci. Niedostępni emocjonalnie ojcowie? To zaczyna być przeszłością. Panowie biorą urlopy tacierzyńskie, zaczynają wychodzić z cienia i konwencjonalnego trzymania mężczyzn z dala od potomstwa. Nie wybielając zachowań mężczyzn, bo dla chcącego (często) nic trudnego, kobiety także przyczyniły się do spychania panów na drugi plan w rodzicielstwie, bo jako matki „wiedzą lepiej”, czego trzeba dziecku. Dziś szczęśliwie mężczyźni coraz częściej są przy narodzinach swych potomków, potem aktywnie uczestniczą w procesie wychowania, nie tylko trzymając dyscyplinę, ale również okazując miłość poprzez rozmowę, przytulanie, przygotowanie posiłku.

Panowie świetnie gotują. Wystarczy popatrzeć na popularność telewizyjnych programów kulinarnych, czy też obejrzeć film „Burnt”, by poczuć klimat męskiej kuchni. W domach mężczyźni też pewnie by się wykazali, tylko… często partnerki im nie pozwalają, nie wierząc, że dłonie mężczyzny również potrafią zagnieść ciasto na pierogi lub ufają słowom: Kochana, ja nie umiem, przypalam nawet czajnik. To jasne, że człowiek musi najpierw chcieć, ale nie jest też tak, iż panowie są stworzeni do zupełnie innych celów niż kobiety. W kuchni potrafią zaskoczyć rodzinę i samych siebie. Rzecz jasna nic na siłę, bo nikomu nie powinniśmy narzucać roli, w której kompletnie się nie odnajduje.

Wszystko zależy od tego, jak bardzo adekwatnie czujemy się w danych sytuacjach, bowiem choć Pan A odnalazł się na urlopie tacierzyńskim i w końcu wyrzucił z siebie całą falę uczuć, to Pan B chce zarabiać, być głową rodziny. Modeli męskości jest wiele, czy każdy jest poprawny?

Podobne artykuły