Mistyczna zapowiedź jesieni – ,,Fixion” Trentemøllera

Duński geniusz muzyki elektronicznej Anders Trentemøller po trzech latach przerwy wydał swój czwarty album zatytułowany „Fixion”. Od zawsze jego wizytówką była lodowo-mistyczno-skandynawska atmosfera i tak jest też tutaj. Aczkolwiek ze sporym ożywieniem, głównie za sprawą gościnnie zaproszonej do dwóch utworów frontmenki post-punkowej kapeli Savages – Jehnny Beth.

Współpraca ta nie była dziełem przypadku, gdyż Trentemøller zmiksował ostatni album Savages – „Adore Life”. I to utwory z jej wokalem są najjaśniejszymi punktami na „Fixion”: „River in Me” oraz „Complicated”. Nie jest niespodzianką obecność Marie Fisker, z którą Duńczyk współpracuje od lat oraz wokalistka zespołu Giana Factory – Lisbet Fritze. Ta pierwsza śpiewa na przecudownym, otwierającym album „One Eye Open”, „Redefine”, „My Conviction” oraz „Spinning”.

„Fixion” to album będący logicznym progresem w twórczości Trentemøllera. Nie jest jakimś wielkim zaskoczeniem, bo trudno spodziewać się po nim czegoś zupełnie nowego, ale przez śpiewające panie, zbliża się do magicznego dream-popu. Jednym może przywodzić na myśl wczesne Depeche Mode, innym – zwłaszcza za sprawą Beth – inną Beth. Beth Gibbons z Portishead.

Bez względu na to, co lub kogo, tu słychać; „Fixion” to dobra elektroniczna płyta i można jej słuchać na okrągło i się nie znudzi. Jak każdą Trentemøllera zresztą.

Podobne artykuły