Nie marnuj. O jedzeniu z troską.

Z naszych mieszkań praktycznie zniknęły spiżarnie, a my coraz mniej świadomie obchodzimy się z przechowywanym jedzeniem. Zaczęliśmy robić zakupy na bieżąco, ale wcale nie oznacza to, że nie marnujemy jedzenia. Po zrobionych zakupach wszystko ląduje bezmyślnie w dużej lodówce, która podłączona jest do prądu praktycznie cały czas, nawet jeśli stoi pusta, lub znajdują się w niej rzeczy, które tego nie wymagają. 

Patrycja Bołzan

photo by Jakub Kauczuk-Kuziak
photo by Jakub Kauczuk-Kuziak

“Native” to projekt dyplomowy absolwentki School Of Form w Poznaniu, Patrycji Bołzan. Powstał na podstawie obserwacji, jak często jedzenie w naszych domach ląduje w śmietniku z powodu jego niewłaściwego przechowywania. Projekt przyjął formę serii autonomicznych obiektów, które tworzą ze sobą różne konfiguracje w zależności od potrzeb użytkownika. Seria pojemników została stworzona dzięki pracy rzemieślników, a materiały starannie dobrane, by odpowiadać naturalnym właściwościom jedzenia. Z jednej strony projekt jest powrotem do czasów, gdy pokarm traktowano z należytym szacunkiem, z drugiej jest współczesną interpretacją spiżarni. Stworzony został z myślą o ludziach, którzy chcą świadomie korzystać ze swojej kuchni i otaczać się obiektami, których użytkowanie nie ma żadnego negatywnego wpływu na otoczenie.

pojemnik-do-szuszenia
photo by Jakub Kauczuk-Kuziak
  1. Jaka idea stoi za projektem? Jaki jest Twój osobisty stosunek do kwestii marnowania jedzenia?

Ideą projektu jest uwrażliwienie społeczeństwa na wzrastający problem marnowanej żywnosci i zużywania energii przy eksploatowaniu lodówki. Native ma również za zadanie przywoływać i popularyzowac wiedzę naszych przodków na temat tego, jak w naturalny sposób wydłużyc żywotność produktów. Kwestia marnowania jedzenia i w ogóle marnotraswa jest dla mnie bardzo ciekawym zjawiskiem do obserwacji. Uważam, że to nowy i najwiekszy punkt sporny naszych czasów. Język polski definiuje marnotrawstwo jako: “rozrzutność, niegospodarność, zużywanie bez pożytku”. Co ciekawe, żadne z tych wyrażen nie może odnosić się do założeń, z jakimi żyli nasi przodkowie, przynajmniej większość z nich. Żywność często była przechowywana na okres zimowy, a jej gromadzenie planowano z wielką pieczołowitością. Wiązało sie to z dużą umiejetnoscią gospodarowania.

Nadprodukcja jest dziś wielkim problemem a skala wyrzucanych towarów przeraża. My, paradoksalnie, pomimo coraz większej świadomości robimy to samo na mikroskalę w swoich domach, jednocześnie łudząc się, że mamy nad tym kontrolę. Jak jest więc możliwe, że marnotrawimy, skoro sami podejmujemy decyzje na codziennych zakupach, a w dodatku sami ponosimy ich koszta? Być może odpowiedzią jest brak czasu lub mylne przeświadczenie, że zbliżamy się do ery całkowitego dobrobytu.

pojemnik-na-pieczywo-horz

pojemnik-na-czosnek-i-cebule-horz

photo by Jakub Kauczuk-Kuziak
photo by Jakub Kauczuk-Kuziak
  1. Jak wyglądała praca nad projektem? Czy jest to dla Ciebie pewnego rodzaju powrót do korzeni?

Tak, jak najbardziej uważam, że zarówno idea, jak i sam proces powstawania projektu były powrotem do korzeni. Praca jest wynikiem wielu wywiadów z członkami mojej rodziny i nie tylko. Składają się na nią również doświadczenia i obserwacje natury, która była moją największą inspiracją. Rozmowy w dużym stopniu dotyczyły tego, jak kiedyś radzono sobie z przechowywaniem jedzenia, nie używając lodówki, ale również, jak z rozmysłem planować gromadzenie żywności. Szczególnie ważne przy całym procesie było tworzenie obiektów od podstaw, przy wykorzystywaniu tradycyjnych technik. Starałam się być przy każdej tworzonej rzeczy, aby poznać proces od początku do końca. Przy realizacji pracy pomagali mi znakomici artyści, projektanci i rzemieślnicy. Dzięki temu mogłam się przyjrzeć, jak pracuje się z danym materiałem.

  1. Jakie obiekty wchodzą w skład zestawu? Jak wyglądał proces doboru materiałów?

W skład zestawu wchodzi pojemnik na ziemniaki i jabłka, pojemnik na warzywa korzenne, pojemnik chłodzący, pojemnik na warzywa lubiące ciemność, doniczka na świeże zioła, pojemnik na suszenie, koszyk na cebulę i czosnek. Dobór materiałów to poszukiwania inspiracji w starych spiżarniach i opowieści babć i dziadków. Z moich obserwacji wynikało, ze większość z elementów wyposażenia spiżarni wykonana była z naturalnych surowców takich jak drewno czy glina. Wykorzystywane materiały i formy mogły spełniać takie funkcje jak chłodzenie (poprzez zastosowanie np. aluminium w kance na mleko), wietrzenie (poprzez lekkie konstrukcje druciane) czy pochłanianie wilgoci (do czego idealnie nadaje się glina). W kuchniach i spiżarniach zazwyczaj stosuje się naturalne materiały, ponieważ mają styczność z żywnością. Dodatkowym atutem jest klimat ciepła i tradycji, który się wokół nich roztacza.

photo by Jakub Kauczuk-Kuziak
photo by Jakub Kauczuk-Kuziak
  1. Czy myślisz, że wciąż powinniśmy dbać o to, by nie marnować jedzenia? Może dziś mamy wystarczającą ilość pożywienia i zbyt mało czasu, by zawracać sobie tym głowę?

Uważam, że nasze „ponowoczesne rozumienie czasu” uniemożliwia nam świadome zakupy wymagające planowania. Ogólnie dostępne dane pokazują, ze 1/3 światowej produkcji żywności trafia do śmieci (ok 1.3 mld ton jedzenia roczne). Powoli zbliżamy się więc do sytuacji, w której bycie konsumentem jest sposobem na bycie w świecie, a marnotrawienie jest po prostu jedną z cech tego bytu. Pomimo wzrastającej świadomości o zanieczyszczeniu środowiska, kończących się zasobach naturalnych i zwiększającej się liczby ludności, większość z nas ciągle uważa, że ten problem go nie dotyczy. Z drugiej jednak strony na świecie coraz bardziej widoczny jest nurt dekonsumpcji, czyli konsumpcji świadomej, odpowiedzialnej i etycznej. Ta tendencja to nadzieja zmian.

Projekt “Native” Patrycji Bołzan zostanie wyeksponowany w ramach wystawy „Stand by! Polish design education on display” podczas Dutch Design Week w Eindhoven.

Podobne artykuły