O mamo! Będę mamą! cz. I

Wiemy tak wiele o tym, co dzieje się z człowiekiem w okresie prenatalnym. Zostało napisanych tyle słów mówiących, jak kobieta powinna dbać o siebie w szczególnym okresie bycia w ciąży. Dziś natomiast skupmy się na psychice przyszłych mam. Czy naprawdę wiemy, co dzieje się w  głowach kobiet, kiedy w brzuchach rośnie im… człowiek?

Macierzyństwo

Mama od początku nie sama

Wszystko zależy od tego, czy ciąża była planowana, bądź brana pod uwagę. Wtedy poziom stresu przyszłej matki może (ale nie musi) być mniejszy. Adaptowanie się do zmian fizjologicznych, a także do nowej roli u każdej kobiety przebiega inaczej. Bardzo ważne jest w tym okresie wsparcie najbliższych, ich akceptacja ewentualnej labilności nastrojów ciężarnej, jej wątpliwości, lęków. Najbardziej istotna jest pomoc ze strony partnera, który będzie potrafił okazać szacunek wobec wysiłku, który ciało kobiety oraz jej psychika wkłada w wydanie na świat nowego życia.

Wsparcie bliskich jest znaczące w prawidłowym przebiegu rozwijania się więzi pomiędzy kobietą, a jej nienarodzonym dzieckiem. Ważne zarazem, by informować przyszłą mamę, że ma prawo do wszelkich emocji, myśli, rozmawiać z nią o tym, co czuje. Gdy kobieta nosi słodki ciężar pod sercem, duża jest rola do odegrania dla przyszłego taty, babci czy dziadka, jeszcze zanim bobas pojawi się na świecie. Najbliżsi powinni chcieć próbować zabrać od brzemiennej to, co trudne, smutne, by razem z nią iść drogą, którą i tak to ona przechodzi w sposób, jaki mogą domniemywać jedynie inne ciężarne.

Co się dzieje z kobietą

Ciekawe ujęcie tematu przedstawia Dorota Kornas-Biela w Psychodynamicznym nurcie w psychologii prenatalnej. Dowiadujemy się, iż wczesne podejścia psychoanalityczne traktowały pierwszą ciążę jako pozytywny etap rozwoju kobiety, kiedy to doznaje ona potwierdzenia swej kobiecości oraz dąży do osiągnięcia macierzyńskiej identyfikacji i uzmysławia sobie swoją rolę – nie jest tylko dzieckiem matki, ale i matką dziecka.

Pojawiły się również poglądy mówiące o ciąży jako o bardzo burzliwym okresie dla kobiety, podczas którego doznaje ona negatywnych bądź ambiwalentnych uczuć, a następnie po narodzinach potomka spycha je do podświadomości, lecz one oddziałują na jej zachowania rodzicielskie. Podczas ciąży kobiety doznają różnorodnych fantazji na temat siebie w roli matki, na temat dziecka. Zaczynają żegnać się z tym, co odchodzi i witać się z nowym życiem. Nie dla każdej kobiety jest to łatwy proces, bowiem wyobrażenia o potomku mogą przynosić smutek i żal, kiedy przyszłej matce dziecko jawi się jako przeszkoda czy kłoda rzucona pod nogi. Relacja z noworodkiem może być wtedy pełna lęku i zahamowań.

Mam w sobie człowieka

Zdarza się, że przyszła matka zwłaszcza w drugim trymestrze ciąży może czuć się niekomfortowo – ruchy dziecka uświadamiają, że wewnątrz niej jest żywa istota. Bardzo ważne, by wspierać i wzmacniać pozytywne fantazje kobiet, a redukować negatywne. Kiedy przyszła matka przed ciążą cierpiała na zaburzenia osobowości bądź jakiekolwiek problemy psychiczne, istotne, by w ciągu dziewięciu szczególnych miesięcy otrzymała więcej wsparcia, zrozumienia nie tylko od bliskich, lecz także od psychologa, psychiatry.

Podczas ciąży istotne znaczenie ma więc prężność psychiczna, którą inaczej możemy nazwać zaradnością życiową bądź odpornością psychiczną. Piszą o niej Paulina Pawlicka, Magdalena Chrzan-Dętkoś, Karolina Lutkiewicz w pracy pt. „Prężność psychiczna przyszłych matek oraz kolejność ciąży jako moderatory budowania więzi z nienarodzonym jeszcze dzieckiem”. Warunkuje ona: poszukiwanie i korzystanie z nowych zasobów w nieznanych, stresujących sytuacjach, dystans wobec nowych zdarzeń, spokój, optymizm.

Wsparcie psychologiczne może okazać się konieczne, nie tylko jeśli kobieta przed decyzją o posiadaniu dziecka doznała zaburzeń psychicznych. Obecnie kobiety przestają traktować okres ciąży jako temat tabu. Zaprzestają także gloryfikacji dziewięciu miesięcy, mówią głośno o swoich potrzebach, lękach, obawach, ale także o radości i nadziejach. Ciąża, narodziny to swoisty cud, kobieta wtedy nadludzkimi siłami wydaje na świat człowieka. Czy kobiety to nie boginie?

Podobne artykuły