Powidła śliwkowe z madeirą i czekoladą

Jesień kojarzy mi się z zapachem mokrych liści, ognisk migających tu czy tam i z zapachem powideł śliwkowych wypełniających cały dom. To czas, kiedy chce się zachować jak najwięcej dobroci późnego lata, które lada moment się skończą. 

śliwka z czekoladą

Zamykam wtedy w słoiki co się tylko da: dynię, pomidory, no i śliwki. Jesienne wekowanie nie może się bez nich obejść. Zazwyczaj robię powidła śliwkowe sauté, ale czasem, aby urozmaicić sobie zimowe wieczory, w powidłach lądują dodatki, takie jak czekolada, która przenosi je w inny wymiar. Zresztą… spróbujcie sami.

7 słoiczków powideł

  • 2 1/2 kg śliwek
  • 1 1/2 szklanki wina Madeira lub innego
  • 60 g gorzkiej czekolady minimum 70%
  • opcjonalnie kilka łyżek cukru pudru

Śliwki umyć, osuszyć i wydrylować. Wszystkie wrzucić do garnka z szerokim i grubym dnem, a następnie na małym ogniu smażyć około 4 godzin aż powidła będą miały pożądaną konsystencję. Proces smażenia można także rozłożyć na dwa dni, każdego smażąc powidła po około 2 godziny.

Pod koniec należy wlać madeirę lub inne słodkie wino i smażyć powidła jeszcze kilka minut, aby się zredukowały. Następnie dorzucić połamaną na mniejsze kawałki czekoladę i mieszać, aż całkowicie się rozpuści. Spróbować, a gdyby powidła były za mało słodkie, dodać kilka łyżek cukru pudru. Zostawić chwilę na ogniu, po czym przelać do umytych i wyparzonych wcześniej słoików. Odstawić do góry dnem do wystygnięcia. Przechowywać w chłodnym miejscu.

Śliwka z czekoladą

SMACZNEGO!!!

 

Podobne artykuły