Progesteron – testosteron, na kogo wypadnie, na tego bęc! Cz.I

Testosteron należy do androgenów, czyli hormonów płciowych wykazujących działanie maskulinizujące, pod względem chemicznym do sterydów.

testosteron_glowna

Zacznijmy od tego, iż hormon ten występuje nie tylko w organizmie mężczyzn (wytwarzany głównie w jądrach przez komórki śródmiąższowe Leydiga oraz korze nadnerczy), ale również w niewielkim stężeniu u kobiet (powstaje w jajnikach, korze nadnerczy, łożysku w czasie ciąży). Kto dowodzi testosteronem? Przysadka mózgowa, a dokładnie hormon wydzielany przez nią – lutropina. Szefem przysadki natomiast jest podwzgórze.

Być jak… Clint Eastwood?

David M. Buss w Ewolucji pożądania pisze, iż produkcja testosteronu jest sporym obciążeniem dla układu odpornościowego. Tylko organizmy zdrowe i silne, mogą wytworzyć takie ilości testosteronu, które w okresie dorastania (w tym czasie występuje najwyższy poziom testosteronu) wpłyną na ukształtowanie się typowo męskich cech jak np. męskie rysy twarzy tj. długa szeroka żuchwa, wystające kości policzkowe, wydatne łuki brwiowe. Im mocniej zaznaczone trzeciorzędowe cechy płciowe tym więcej testosteronu organizm musiał wytworzyć podczas okresu dojrzewania – zatem tym silniejszy układ odpornościowy u danego osobnika. Wyższy poziom testosteronu u mężczyzn równa się m.in. niskiej barwie głosu, owłosieniu ciała (choć w dorosłym życiu ma związek z łysieniem!), większej masie mięśniowej.

Buss donosi także o ciekawych badaniach na temat lesbijek typu butch. Mają one wyższy poziom testosteronu we krwi niżeli lesbijki typu femme. Ich cechy to: stanowczość, dominacja, zazdrość o zasoby finansowe potencjalnych rywalek, a także męska proporcja obwodu talii do obwodu bioder.

Fight Club

Czy testosteron jest ‚hormonem agresji’? Łatwo to sprawdzić. Wystarczy bowiem pobrać próbkę śliny od agresywnych osobników. Dlatego też nietrudno zbadać niesforne dzieci.

W Psychologii społecznej Aronsona czytamy, iż po podaniu zwierzęciu testosteronu, faktycznie staje się ono bardziej agresywne. Więźniowie skazani za przemoc fizyczną mają wyższy poziom tego hormonu w porównaniu do osądzonych za inne przestępstwa, a chłopcy bez względu na warunki zewnętrzne przejawiają bardziej agresywne zachowania niż dziewczynki

Jerzy Vetulani w Neurochemii impulsywności i agresji zawiera informacje, iż poziom testosteronu koreluje ze zwiększonym poziomem agresji u przedszkolaków płci męskiej, ale tylko u tych, którzy wykazują ‚prawdziwą’ agresję, nie taką w zabawie, dla żartów.

Vetulani pisze również, że wysoki poziom testosteronu występuje u mężczyzn ze skłonnościami do agresji, nielegalnych używek, z problemem z podporządkowywaniem się, z dużą ilością partnerek seksualnych. Czy wyższy poziom testosteronu może zatem sprzyjać większemu sukcesowi reprodukcyjnemu? Tak się może wydawać i na zasadzie kojarzenia prowadzić do występowania agresywnych zachowań jako swoistego patentu na pozyskanie partnerki ‚do łóżka’. Kolega choć agresywny ma wiele partnerek, to może i ja wydam się wtedy bardziej męski?

Podobne artykuły