Przygotuj skórę do jesieni

Jeszcze chwila i lato 2016 przejdzie do historii. Czas pomyśleć o cieplejszej garderobie i przygotować się do zmiany sezonu. I nie chodzi jedynie o porządki w szafie i wydobycie z niej ciepłych swetrów czy kurtek. Po wakacyjnych wojażach, kąpielach w morzu i basenie, częstym przebywaniu na słońcu przyda się również zadbać o cerę.

powakacyjne_spa_glowna

Wszyscy kochamy lato za ciepło, słońce i optymizm, który w nas budzi. Wakacje, dobry nastrój, podróże. Czas idealny, by trochę sobie odpuścić i wrzucić na luz. Niestety, czasem odpuszczamy sobie aż nadto, na czym być może nie cierpi nasze dobre samopoczucie, ale skóra i włosy na pewno. Dlatego z końcem lata warto zafundować sobie powakacyjne domowe spa i doprowadzić urodę do porządku. Powrót do urodowego reżimu czas zacząć! Chwila dokładnej inspekcji przed lustrem i od razu wiem, na co zwrócić uwagę. Też zauważyłaś, że skóra jest trochę jakby przesuszona i podobnie ma się rzecz z tą niesforną czupryną na głowie? A może przez niefrasobliwe igraszki na słońcu dorobiłaś się przebarwień? I jak to wszystko doprowadzić do porządku?

Eksfoliacja

Po pierwsze eksfoliacja. Regularny peeling pozwala pozbywać się martwego naskórka, poprawia cyrkulację krwi i pomaga czynnym substancjom wnikać w głąb skóry. Dzięki niemu skóra staje się gładka, a koloryt wyrównany. Po lecie skóra zmienia kolor, czasami pojawiają się przebarwienia, łuszczy się i po prostu nie wygląda najlepiej. Nie usuwany przez dłuższy czas naskórek narasta i utrudnia penetrację kosmetyków do niższych warstw. Czas to zmienić! Zacznij od delikatnych peelingów mechanicznych i wykonuj je dwa razy w tygodniu w okresie letnio-jesiennym. Później, gdy nadejdą zimniejsze dni i skóra będzie potrzebować skuteczniejszej bariery lipidowej, będziesz to robić raz w tygodniu. Usuniesz obumarłe komórki, wyrównasz powierzchnię skóry i pobudzisz cyrkulację krwi.

Jeżeli pojawiły się przebarwienia i plamy, będziesz musiała sięgnąć po peelingi kwasowe – na przykład mlekowy, migdałowy, glikolowy, salicylowy, kojowy czy azaleinowy. Wszystkie wykazują działanie złuszczające oraz depigmentacyjne, dzięki któremu skóra powinna odzyskać równomierny kolor, miękkość i gładkość. Pamiętaj, by podczas ich stosowania unikać słońca i zabezpieczać skórę wysokimi filtrami.

Zmiana oczyszczania

Czym myjesz twarz? Jeżeli do tego celu używasz pianek czy żeli, przejdź na nieco cięższe i bardziej kremowe kosmetyki. O ile latem, kiedy skóra poci się i wytwarza dużo łoju, przydają się kosmetyki lżejsze, które bardziej się pienią i regulują wydzielanie sebum, o tyle jesienią i zimą skóra potrzebuje trochę więcej swojego naturalnego „tłuszczyku”, który pokrywa jej powierzchnię i chroni. Nie powinnaś stosować agresywnych pianek i żeli z zawartością kwasu salicylowego lub alkoholu (zwłaszcza jeśli jesteś posiadaczką skóry suchej lub normalnej), bo niepotrzebnie zedrą ze skóry ochronną warstwę, która jesienią i zimą jest jej potrzebna bardziej niż kiedykolwiek. Pamiętaj, że kosmetyki, podobnie jak garderobę, powinniśmy dostosowywać do pory roku i zmieniających się warunków atmosferycznych.

Nawilżanie

Słowo-klucz w dbaniu o urodę. Lato niestety mu nie sprzyja – słońce, chlor w basenie, loty samolotem w klimatyzowanych kabinach. Wampiry, które wysysają z nas wilgoć! Przyznaj się sama przed sobą, piłaś tyle wody ile należy i stosowałaś odpowiednie kremy i filtry, żeby nieco ulżyć skórze w obronie przed takimi warunkami zewnętrznymi? Bardzo możliwe, że nie. To teraz trzeba trochę ją rozpieścić i dostarczyć tego, co wypiło z niej słońce i wakacyjne lenistwo.

Skutecznym remedium na szybkie i dogłębne nawilżenie skóry będzie serum nawilżające, które dostarczy odwodnionej skórze odpowiednich składników w skoncentrowanej formie i sprawi, że nabierze ona gładkości i promienności. Sprawdzą się te z kwasem hialuronowym, z ekstraktem z kawioru (bogate źródło lipidów i minerałów), wodą termalną, kompleksami naturalnych węglowodanów, skwalanem i mocznikiem, na przykład Dermo Face Hydrative marki tołpa, Aqualia Thermal Vichy, Serum Hydrance Optimale Avène, Hydrabio Bioderma czy Hydraphase Intense Serum z La Roche-Posay. Stosuj kilka razy w tygodniu pod krem, a efekty szybko zobaczysz w lustrze. Zaopatrz się również w maseczki nawilżające, zarówno te tradycyjne, jak i na tkaninie. Potrafią zdziałać cuda w krótkim czasie!

A może wolisz coś bardziej naturalnego? Jeżeli lubisz i dobrze tolerujesz oleje, możesz pomóc skórze odzyskać promienność i nawilżyć ją właśnie w ten sposób. Do tego zadania wykorzystaj oleje: arganowy, Marula, monoi, z awokado czy rokitnika. Wszystkie wykazują silne właściwości nawilżające, a oprócz tego mają działanie antyrodnikowe, odżywcze i kojące. Zregenerują zniszczoną opalaniem skórę i przywrócą dobrą kondycję. Stosuj je na noc – idealnie się wchłoną i bardzo możliwe, że nawet nie będziesz musiała zastosować kremu na dzień.

Te trzy podpowiedzi powinny Ci pomóc płynnie wyjść z lata i wejść w jesień z gładką, promienną twarzą. Zmiana sezonu wymaga zmiany codziennych przyzwyczajeń i stosowanych zabiegów, a po słonecznym lecie skóra zawsze wymaga nieco więcej miłości. Za odpowiednią pielęgnację na pewno odpłaci Ci pięknym wyglądem.

Podobne artykuły