Rzemiosło w ciele czyli – Train hard & be happy!

Fitness. Wydawać by się mogło, iż wszystko na jego temat już wiemy. Albo chociaż, że wszystko o nim przeczytaliśmy lub obejrzeliśmy. Mówimy: zaczynam od poniedziałku! A potem jest już trochę gorzej. Najlepiej, by założonego planu się trzymać. I wdrażać go w codzienność. Myślisz: szczupła, umięśniona, fit! Ale czy szczęśliwa?

Jeśli jesteś gotowa na zmiany, czas na naukę! Wiedza, którą zdobywamy po drodze, buduje w nas chęci do osiągnięcia celu. Poszukujemy naszych wyobrażeń o sobie. Zmiany to nie tylko praca nad charakterem i osobowością, nad wnętrzem naszego ciała, ale także nad jego fizyczną naturą, sprężystością i kształtem. W dalszej kolejności zmianom podlegają nawyki  żywieniowe. I – jakże ważna – akceptacja samego siebie w walce o sylwetkę.

Najważniejszym czynnikiem w walce o zgrabną i szczęśliwą sylwetkę jest… czas. Jednak z nim tu walczyć nie będę. Nie chcę. Jest bowiem ktoś, kto wykorzystuje każdą jego minutę, godzinę, chwyta każdy dzień. Dla siebie i do realizacji swoich planów. Do szlifowania rzemiosła, tu pojmowanego jako praca nad własnym ciałem.

Olga Lipczyńska - fitness
fot. Archiwum prywatne Olgi Lipczyńskiej

Trenerka Olga Lipczyńska

Poznajcie Olgę Lipczyńską. Pracuje w fitnessie od 2009 r. Jest Instruktorką fitness, trenerem personalnym, współpracuje z Fabryką Formy Green Point, z Galerią Malta, pływalnią Atlantis i wieloma innymi klubami w Poznaniu. Bierze udział w eventach, takich jak H&M Sport Camp, organizowanych w całej Polsce. Uwielbia treningi outdoorowe, do których przekonała wielu swoich klientów. Spragnionych świeżego powietrza zaprasza do poznańskich parków – nad Rusałkę, na Sołacz, na Arenę w parku Kasprowicza i nad jezioro Malta, gdzie prowadzi zajęcia dla mam z dziećmi w wózkach, według autorskiego programu Anny Dziedzic „Be fit mom”.

„Be fit mom” – trening z dzieckiem

Z Olgą spotykam się na treningu outdoorowym. Zaproponowała mi Park Sołacki, bo mieszkam tuż obok. Przychodzę na trening z moim 8-miesięcznym synkiem. Czekam tylko chwilę, Olga jest punktualna. Nadchodzi… bije od niej piorunująca siła! Wita się ze mną, a ja z jej pięknym i szczerym uśmiechem. Wygląda profesjonalnie. Przechodzimy do konkretów – trenujemy. Najpierw rozgrzewka i bieg. Synek towarzyszy mi przez cały czas. Biegnę z wózkiem – mój jest dostosowany do biegania – dlatego, jak tłumaczy Olga, wykonujemy rozgrzewkę w takiej formie. Nie każdy wózek jest dostosowany do biegania – wtrąca. Następnie skakanka. Jeśli nie umiesz jeszcze skakać, szybko się nauczysz! – motywuje. Rzeczywiście, nauczyłam się! Sprawnie przechodzę przez kolejne ćwiczenia.

Olga instruuje mnie powoli i dokładnie. Daję radę! Jak? Otóż trenować można z dzieckiem, podczas gdy ono bezpiecznie drzemie w wózku. To założenia programu „Be fit mom”, którego instruktorem jest Olga. Ćwiczenia wykonuje się właśnie za pomocą wózka: skłony, wymachy nóg i przysiady. Poprawny przysiad cudownie sprzyja naszym udom i pośladkom! Możemy ćwiczyć także przy pomocy sprzętów, które znajdują się obok nas – w parkach są to np. ławki i murki. Prawdziwe skarby kryje plac zabaw, którego elementy doskonale pełnią rolę sprzętów do ćwiczeń. Wszystko, co znajduje się dookoła, jest potencjalnym obiektem do wykorzystania. Olga zabiera ze sobą na trening dodatkowe przyrządy, z których również korzystamy.

Podobne artykuły