Spacer po mieście. Eindhoven

Nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się przeprowadzić do miasta, w którym wcześniej ani razu nie byłam. Eindhoven jest więc dla mnie doświadczeniem zupełnie nowym. Uważnie rejestruję wrażenia, zbieram doznania, smakuję, popełniam błędy. I myślę sobie, że jest to przeżycie unikatowe, gdyż z biegiem czasu coraz więcej miejsc naznaczamy swoją obecnością, bezpowrotnie tracąc wyjątkową możliwość doświadczania ich po raz pierwszy.

Eindhoven
Photo by Jagoda Fryca
Eindhoven
Photo by Jagoda Fryca

Żyję ostatnio w biegu więc do tego niewielkiego miasta przybyłam w tym samym stylu. Przeprowadzki mają to do siebie, że z początku wydają się być przygodą, na koniec jednak zamieniają się w bardzo nieprzyjemną listę zadań do wykonania przed wyjazdem.

Miasto tego stanu jednak nie potęguje, jak to robią milionowe metropolie. Nie ma tu tłumów turystów ani wielkiego tłoku. Eindhoven nie drga, płynie własnym rytmem, pozwala wyhamować. Zaczynam więc mimo wielu spraw na głowie płynąć razem nim.

Podobne artykuły