Wzajemna psychologiczna widzialność

„Czy jest jakieś lustro, w którym możemy ujrzeć nasze psychologiczne ja? Zobaczyć naszą duszę? Tak. Jest nim inna świadomość. (…) świadomość w znacznym zakresie spójna z naszą”.

Nathaniel Branden w „Psychologii romantycznej miłości” opisuje, jak w relacji pomiędzy dwojgiem ludzi, darzących siebie miłością romantyczną, uwidacznia się wzajemna fascynacja osobowością i istnieniem drugiej osoby. Co więcej partner w miłości romantycznej staje się naszym najlepszym zwierciadłem poprzez swoje zachowanie, gesty, słowa w reakcji na naszą postać. Jego odbiór naszej osoby okazuje się idealnie współgrać z naszym najgłębszym, często skrywanym myśleniem o sobie. Dzięki zachowaniu człowieka, którego kochamy, czujemy się psychologicznie widzialni.

Podobnie sposób reakcji naszego partnera na świat: ludzi, sytuacje, zdarzenia. Jeśli jest zbieżny z naszym, to obserwując go, doświadczamy prócz poczucia bliskości, także własnego Ja w zupełnie nowym, zaskakującym zakresie czy wymiarze.

Istotą miłości romantycznej oraz przyjaźni jest wg Brandena: wzajemna zgodność intelektu, wartości, postawy wobec życia.

Miłość w psychologii

„Kochając ciebie, spotykam siebie”.

Jednym z najsmutniejszych stanów, którego przychodzi nam doznać, jest wrażenie kompletnego niezrozumienia naszego Ja, a więc sprawienie, iż czujemy się niewidzialni. Tak jest również wówczas, gdy ktoś dostrzega nas nieprawdziwych, jakimi być może chcemy, by nas widziano, np. z obawy przed odrzuceniem. Zatem udajemy i widzimy, że ktoś się nabiera. Powinno być dobrze… ale przecież to nie my. Wolelibyśmy więc raczej usłyszeć: Przecież to nie ty. Po co grasz? Ty jesteś inny. Takiego prawdziwego ciebie chcę. Niestety zdarza się, że ludzie podtrzymują nawzajem swoje „maski”.

„Każdej dojrzałej jednostce ślepa miłość może pomóc uciszyć lęk, ale nie zaspokoi naszego pragnienia bycia widzialnym. Nie potrzebujemy bezwarunkowego wsparcia, ale świadomości, percepcji i zrozumienia”.

Znaczące związki z ludźmi, dzięki którym stajemy się dla siebie widzialni, prowadzą nas ku coraz głębszej samoświadomości. Zaczynamy kontaktować się z tymi częściami nas samych, o których nie mieliśmy pojęcia. Co ważne, ludzie darzący siebie miłością romantyczną, nawzajem pielęgnują własne wewnętrzne dzieci. Czasem to pierwsze osoby, które jakoby „przyzwalają”, by nasz potencjał się rozwinął, by pokazać światu siebie prawdziwego.

Istotne by dodać, iż Branden podkreśla w swojej książce, że miłość romantyczna nie jest uczuciem tworzącym poczucie wartości u osób z niską samooceną. Miłość romantyczna łączy ludzi wzajemnie celebrujących siebie, widzących partnera naprawdę i akceptujących siebie samych. Innymi słowy: inni ludzie mają dostrzec naszą wartość, nie ją stworzyć czy wymyślić.

Miłość romantyczna to spotkanie dwojga ludzi, którzy pragną dzielić się swoimi fascynacjami i nawzajem czerpać z ekscytacji partnera, z jego sposobu życia.

Podobne artykuły