Zapach. Emocje, które mamy w sobie

Jest jedyną w Polsce senselierką, niezależnym ekspertem przekazującym wszechstronną wiedzę związaną ze zmysłem węchu i zapachu. Marta Siembab – niewątpliwa prekursorka w swojej dziedzinie, przekłada język zmysłów na praktyczne rozwiązania. Szkoli profesjonalistów z branży perfumiarskiej, organizuje warsztaty z kreowania wizerunku poprzez zapach, występuje jako prelegent konferencji poświęconych designowi. Współpracując ze studiem kreatywnym Brandburg, tworzy tożsamość sensoryczną miejsc, produktów i marek.

Marta Siembab
fot. archiwum Marty Siembab

Na swojej drodze spotyka niezliczoną liczbę ludzi. Pracując, podróżuje pociągami, jeździ metrem, lata samolotami. Przemieszcza się po całej Europie z tą samą swobodą, jak po historii i kulturze. Wykłady, które prowadzi, przenoszą nas w fascynującą podróż po historii zapachu i  ludzkim węchu. To jej pasja od ponad 20 lat, którą przekuła w zawód. Zawód z jednej strony teoretyczny, bo porządkujący wiedzę na temat działania zmysłu zapachu i węchu. Marta potrafi pasjonująco opowiadać o tym, jak w starożytności perfumowano ciała czy jak Kleopatra uwiodła Marka Antoniusza, skrapiając żagle statku olejkiem ylang-ylang. I jaki jest z niego niesamowity afrodyzjak. Pachnie seksem! – wzdycha i wszyscy mamy gęsią skórkę. Ale działania Marty mają również charakter praktyczny. Senselierka uczy, jak rozpoznawać i świadomie stosować zapach. I tworzy unikalne kompozycje, jak Zapach Teatru Polskiego w Poznaniu. Ale o tym za chwilę.

Moc zapachu - Marta Siembab
Zapach Teatru Polskiego w Poznaniu, IX Spotkania Teatralne „Bliscy Nieznajomi” WSPÓLNOTA. Fot. Piotr Bedliński

Pachniemy sobą. Czyli czym w istocie? Nasza skóra pachnie potem, miasto pachnie spalinami, murami budynków, świeżym chlebem, zielenią w parku. Wszystko naokoło roztacza jakiś aromat. Pachnie ładnie albo śmierdzi. Ludzie z różnych części świata pachną inaczej. Miasta mają swój charakterystyczny zapach. Dotykając psa, przenosimy na siebie jego woń. Istnieje prosta zasada, że ludzie pachną tym, co wokół jest dostępne, mówi Marta.

Podobne artykuły